.RU

Польский язык с Генриком Сенкевичем - старонка 13

Vivat Joannes dux ([vivat Joannes dux — лат. да здравствует Иоанн, предводитель])! — zakrzyknęły wszystkie głosy (закричали все голоса).

Uczta się rozpoczęła i trwała długo (банкет начался и длился долго).

Nazajutrz przysłał pan hetman dla Wołodyjowskiego bułanego dzianeta wielkiej wartości (на другой день прислал пан гетман для Володыёвского буланого жеребца большой стоимости).

Szlochanie wstrząsnęło piersią pana Michała.

— Ostanę! — rzekł wśród łez.

— To i dobrze, takich mi jak najwięcej! A teraz, stary towarzyszu, przypomnijmy te czasy, kiedyśmy to w ruskich stepach pod namiotami do uczty siadali. Dobrze mi między wami! Dalej, gospodarzu, dalej!

Vivat Joannes dux! — zakrzyknęły wszystkie głosy. Uczta się rozpoczęła i trwała długo.

Nazajutrz przysłał pan hetman dla Wołodyjowskiego bułanego dzianeta wielkiej wartości.

Rozdział VI (Глава VI)
Ketling z Wołodyjowskim obiecywali sobie (Кетлинг с Володыёвским поклялись друг другу), byle się okazja trafiła (что как только будет случай), znowu strzemię przy strzemieniu jeździć (снова стремя о стремя ездить), przy jednym ogniu siadać (возле одного костра сидеть), z głowami na jednej kulbace sypiać (головами на одном седле спать).

Ale tymczasem wypadek ich rozłączył nie później jak w tydzień po pierwszym powitaniu (но тем временем случай их разлучил не позднее, чем через неделю после первой встречи). Oto z Kurlandii przybył posłaniec z oznajmieniem (из Курляндии прибыл посланец с известием), iż ów Hassling, który młodego Szkota był adoptował i majętnością obdarzył (что оный Гасслинг, который молодого шотландца усыновил и поместьями одарил), teraz nagle zachorzał i przybranego syna pilno widzieć pożąda (теперь внезапно заболел и названного сына очень желает видеть). Młody rycerz nie namyślał się (молодой рыцарь не задумывался); siadł na koń i pojechał (сел на коня и поехал).

Przed wyjazdem prosił tylko pana Zagłobę i Wołodyjowskiego (перед отъездом /он/ попросил только пана Заглобу и Володыёвского), by dom jego uważali za swój własny (чтобы дом его считали своим собственным) i tak długo w nim mieszkali, póki by się im nie uprzykrzyło (и так долго в нем жили, пока не наскучит).

— Może Skrzetuscy przyjadą (может, Скшетуский приедет) — mówił (говорил /Кетлинг/). — Gdy elekcja nastanie (когда выборы настанут), przynajmniej on sam z pewnością przybędzie (по крайней мере, сам он наверняка прибудет); ale choćby ze wszystką dziatwą (но если даже со всеми детьми /приедет/), znajdzie się tu dla całej rodziny miejsce (найдется тут для целой семьи место). Ja nikogo z krewnych nie mam (я никого из кровных /родственников/ не имею), a choćbym i braci miał, nie byliby mi od was bliżsi (а если бы даже братьев имел, не были бы /они/ мне ближе вас).

Ketling z Wołodyjowskim obiecywali sobie, byle się okazja trafiła, znowu strzemię przy strzemieniu jeździć, przy jednym ogniu siadać, z głowami na jednej kulbace sypiać.
Ale tymczasem wypadek ich rozłączył nie później jak w tydzień po pierwszym powitaniu. Oto z Kurlandii przybył posłaniec z oznajmieniem, iż ów Hassling, który młodego Szkota był adoptował i majętnością obdarzył, teraz nagle zachorzał i przybranego syna pilno widzieć pożąda. Młody rycerz nie namyślał się; siadł na koń i pojechał.

Przed wyjazdem prosił tylko pana Zagłobę i Wołodyjowskiego, by dom jego uważali za swój własny i tak długo w nim mieszkali, póki by się im nie uprzykrzyło.

— Może Skrzetuscy przyjadą — mówił. — Gdy elekcja nastanie, przynajmniej on sam z pewnością przybędzie; ale choćby ze wszystką dziatwą, znajdzie się tu dla całej rodziny miejsce. Ja nikogo z krewnych nie mam, a choćbym i braci miał, nie byliby mi od was bliżsi.

Zagłoba szczególniej był z tych zaprosin rad (Заглоба особенно был этому приглашению рад), bo mu było w domu Ketlingowym bardzo wygodnie (ибо ему было в доме Кетлинга очень удобно), lecz przydały się one i dla pana Michała (но оно и для пана Михала пригодилось). Skrzetuscy wprawdzie nie przyjechali, ale natomiast dała znać o swym przybyciu siostra Wołodyjowskiego (Скшетуские так и не приехали, но вместо этого дала знать о своем прибытии сестра Володыёвского), która była za panem Makowieckim, stolnikiem latyczowskim (которая была /замужем/ за паном Маковецким, стольником латычёвским). Wysłaniec jej przyjechał na dwór hetmański dopytywać (посланец ее приехал на двор гетманский спросить), czy kto z dworzan czego o małym rycerzu nie wie (не знает ли кто из дворян чего-нибудь о маленьком рыцаре). Oczywiście, wskazano mu natychmiast dom Ketlingowy (очевидно, указано ему /было/ немедленно дом Кетлинга). Wołodyjowski uradował się bardzo (Володыёвский порадовался очень), bo lata całe upłynęły od czasu, jak pani stolnikowej nie widział (потому что годы целые минули от /того/ времени, как пани стольникову видел = жену стольника), a dowiedziawszy się, że w braku lepszej gospody stanęła na Rybakach (а узнав, что из-за отсутствия лучшего помещения, остановилась /она/ на Рыбаках), w nędznym domku (в убогом домике), poleciał zaraz (тотчас поехал), by ją do Ketlingowego dworu zaprosić (чтобы ее в дом Кетлинга пригласить).

Szaro już było, gdy wpadł do niej, ale poznał ją od razu (сумерки уже были, когда /Володыёвский/ вошел к ней, но узнал ее сразу), chociaż dwie insze jakieś niewiasty znajdowały się z nią w izbie (хотя две другие какие-то женщины находились с ней в комнате), bo pani stolnikowa była małego wzrostu (потому что пани стольникова была маленького роста), a okrągluchna jak kłębek nici (и кругленькая, как клубок пряжи). Ona także go poznała (она также его узнала); więc padłszy sobie w objęcia (кинулись /они/ друг другу в объятия), długi czas słowa nie mogli przemówić i on czuł jej ciepłe łzy na twarzy (и долгое время слова не могли вымолвить, и он чувствовал ее теплые слезы на своем лице), a ona jego (а она его); przez ten czas owe dwie inne niewiasty stały jak świece, przyglądając się powitaniu (все это время две другие женщины стояли, как свечи, наблюдая за встречей). Pierwsza pani Makowiecka odzyskała mowę i poczęła wykrzykiwać cienkim i dość piskliwym głosem (первой пани Маковецкая обрела речь и принялась выкрикивать тонким и достаточно пронзительным голосом):

Zagłoba szczególniej był z tych zaprosin rad, bo mu było w domu Ketlingowym bardzo wygodnie, lecz przydały się one i dla pana Michała. Skrzetuscy wprawdzie nie przyjechali, ale natomiast dała znać o swym przybyciu siostra Wołodyjowskiego, która była za panem Makowieckim, stolnikiem latyczowskim. Wysłaniec jej przyjechał na dwór hetmański dopytywać, czy kto z dworzan czego o małym rycerzu nie wie. Oczywiście, wskazano mu natychmiast dom Ketlingowy. Wołodyjowski uradował się bardzo, bo lata całe upłynęły od czasu, jak pani stolnikowej nie widział, a dowiedziawszy się, że w braku lepszej gospody stanęła na Rybakach, w nędznym domku, poleciał zaraz, by ją do Ketlingowego dworu zaprosić.

Szaro już było, gdy wpadł do niej, ale poznał ją od razu, chociaż dwie insze jakieś niewiasty znajdowały się z nią w izbie, bo pani stolnikowa była małego wzrostu, a okrągluchna jak kłębek nici. Ona także go poznała; więc padłszy sobie w objęcia, długi czas słowa nie mogli przemówić i on czuł jej ciepłe łzy na twarzy, a ona jego; przez ten czas owe dwie inne niewiasty stały jak świece, przyglądając się powitaniu. Pierwsza pani Makowiecka odzyskała mowę i poczęła wykrzykiwać cienkim i dość piskliwym głosem:

— Ile lat (сколько лет)! ile lat (сколько лет)! Boże cię wspomóż, bracie najukochańszy (Боже тебе помогай, любимый брат)! Jak tylko przyszła wieść o twoim nieszczęściu (как только пришла весть о твоем несчастье), zaraz zerwałam się jechać (/я/ сразу же сорвалась ехать). I mąż mię nie wstrzymywał, bo od Budziaku burza grozi (и муж меня не удерживал, ибо от Буджака буря грозит)... Mówiono też o białogrodzkich Tatarach (поговаривают также о белгородских татарах). I pewno szlaki się zaczernią, bo ptastwa okrutne stada widać, a przed każdym napadem zawsze tak jest (и, наверное, дороги почернеют /от людей/, потому что птиц огромные стаи видно, а перед каждым нападением всегда так бывает). Boże cię pociesz, bracie kochany (Боже тебе помогай, любимый брат)! drogi (дорогой)! Złoty (золотой)! Mąż sam na elekcję ma tu przyjechać, więc mi powiedział tak (муж один на выборы приедет, поскольку сказал так): “Weź panny i jedź wcześniej (возьми барышень и езжай поскорее). Michała (powiada) w smutku utulisz (Михала (говорит) в печали утешишь), przed Tatary i tak (powiada) trzeba by gdzie głowy schronić (от татар и так (говорит) нужно бы где-нибудь головы прятать), bo kraj stanie w ogniu (поскольку край очутится в огне), więc jedno z drugim się składa (итак, все одно к одному складывается). Ruszaj (powiada) do Warszawy (двигай (говорит) в Варшаву), gospodę dobrą zajmij (жилье хорошее займи), póki czas, żeby było gdzie mieszkać (пока /есть/ время, чтобы было где жить).” On tam z powietnikami na szlaki ruszy ucha nadstawiać (он там с земляками на дорогах уши навострил = караулит). Wojska mało w kraju (войска мало в краю). U nas tak zawsze (у нас так всегда). Mójże ty Michale kochany (мой же ты, Михал, любимый)! Chodź do okna, niechże ci w twarz spojrzę (подойди к окну, пусть /я/ тебя в лицо разгляжу). Gęba ci schudła, ale w smutku nie może inaczej być (рожа у тебя похудела, но в горе не может иначе быть). Łatwo było powiedzieć mężowi na Rusi (легко было мужу на Руси говорить): szukaj gospody (ищи приют)! a tu nic nigdzie (а тут нигде ничего); my same ot, w chałupie (мы сами вот, в халупе)! Ledwie trzy wiązki słomy na spanie dostałam (едва три вязанки соломы для спанья достали).

— Pozwól, siostro (позволь, сестра)!... — rzekł mały rycerz (сказал маленький рыцарь).

— Ile lat! ile lat! Boże cię wspomóż, bracie najukochańszy! Jak tylko przyszła wieść o twoim nieszczęściu, zaraz zerwałam się jechać. I mąż mię nie wstrzymywał, bo od Budziaku burza grozi... Mówiono też o białogrodzkich Tatarach. I pewno szlaki się zaczernią, bo ptastwa okrutne stada widać, a przed każdym napadem zawsze tak jest. Boże cię pociesz, bracie kochany! drogi! złoty! Mąż sam na elekcję ma tu przyjechać, więc mi powiedział tak: ”Weź panny i jedź wcześniej. Michała (powiada) w smutku utulisz, przed Tatary i tak (powiada) trzeba by gdzie głowy schronić, bo kraj stanie w ogniu, więc jedno z drugim się składa. Ruszaj (powiada) do Warszawy, gospodę dobrą zajmij, póki czas, żeby było gdzie mieszkać.” On tam z powietnikami na szlaki ruszy ucha nadstawiać. Wojska mało w kraju. U nas tak zawsze. Mójże ty Michale kochany! Chodź do okna, niechże ci w twarz spojrzę. Gęba ci schudła, ale w smutku nie może inaczej być. Łatwo było powiedzieć mężowi na Rusi: szukaj gospody! a tu nic nigdzie; my same ot, w chałupie! Ledwie trzy wiązki słomy na spanie dostałam.

— Pozwól, siostro!... — rzekł mały rycerz.

Ale siostra nie chciała pozwolić i mówiła dalej, jakoby młynek turkotał (но сестра не хотела позволить и говорила дальше, словно мельница тарахтела):

— Tuśmy stanęły, bo nie było gdzie indziej (тут мы остановились, поскольку не было другого места). Gospodarzom jakoś wilkiem z oczu patrzy (хозяева как волки глядят), może i źli ludzie (может, и плохие люди). Prawda, że to mamy czterech czeladzi (правда, с нами четыре челядинца), dobrych pachołków (хороших слуг), a i my same nie płochliwe (да мы и сами не боязливые), bo to w naszych stronach i niewiasta kawalerskie serce mieć musi (потому что в нашей стороне и женщина сердце воина иметь должна), inaczej nie mogłaby tam mieszkać (иначе не смогла бы там жить). Mam też bandolecik (я имею = у меня есть мушкетик), który zawsze ze sobą wożę (который всегда с собой вожу), a Baśka dwie krócice (а Баська /имеет/ два пистолета). Jeno Krzysia oręża nie kocha (одна Кшися оружия не любит)... Ale że tu obce miasto, więc wolałybyśmy w jakiej pewniejszej gospodzie się zatrzymać (но поскольку тут чужой город, поэтому хотела бы /я/ в каком-нибудь более надежном месте остановиться)...

— Pozwól, siostro (позволь, сестра)... — powtórzył pan Wołodyjowski (повторил пан Володыёвский).

— A ty gdzie mieszkasz, Michale (а ты где поселился, Михал)? Musisz mi pomóc w wyszukaniu gospody, boś w Warszawie bywały (должен мне помочь в поисках места, наверное, /ты/ в Варшаве бывал)...

— Gospodę mam gotową (жилье имею готовое /для тебя/) — przerwał pan Michał (прервал /ее/ пан Михал) — i tak zacną, że senatorski dwór mógłby w niej stanąć (и такое чудесное, что и сенаторский двор мог бы там остановиться). Mieszkam u mego przyjaciela, kapitana Ketlinga, i zaraz cię tam zabiorę (поселился у моего друга, капитана Кетлинга, и сейчас тебя туда заберу)...

— Ale pamiętaj, że to nas trzy i dwie sług, i czterech czeladzi (но помни, что нас трое и двое слуг и челядинцев четверо). Toż na Boga (Боже мой)! Ja cię dotąd z kompanią nie poznajomiłam (я тебя до сих пор с компанией не познакомила)!

Ale siostra nie chciała pozwolić i mówiła dalej, jakoby młynek turkotał:

— Tuśmy stanęły, bo nie było gdzie indziej. Gospodarzom jakoś wilkiem z oczu patrzy, może i źli ludzie. Prawda, że to mamy czterech czeladzi, dobrych pachołków, a i my same nie płochliwe, bo to w naszych stronach i niewiasta kawalerskie serce mieć musi, inaczej nie mogłaby tam mieszkać. Mam też bandolecik, który zawsze ze sobą wożę, a Baśka dwie krócice. Jeno Krzysia oręża nie kocha... Ale że tu obce miasto, więc wolałybyśmy w jakiej pewniejszej gospodzie się zatrzymać...

— Pozwól, siostro... — powtórzył pan Wołodyjowski.

— A ty gdzie mieszkasz, Michale? Musisz mi pomóc w wyszukaniu gospody, boś w Warszawie bywały...

— Gospodę mam gotową — przerwał pan Michał — i tak zacną, że senatorski dwór mógłby w niej stanąć. Mieszkam u mego przyjaciela, kapitana Ketlinga, i zaraz cię tam zabiorę...

— Ale pamiętaj, że to nas trzy i dwie sług, i czterech czeladzi. Toż na Boga! Ja cię dotąd z kompanią nie poznajomiłam!

Tu zwróciła się do towarzyszek (тут повернулась к подругам):

— Waćpanny wiedzą, kto on, ale on nie wie, kto waćpanny (милостивые панны знают, кто он, но он не знает, кто ваши милости); uczyńcie choć i po ciemku znajomość (познакомьтесь, хоть бы и в потемках). Nawet nam w piecu dotąd nie zapalono (даже печь нам до сих пор не затопили)... To jest panna Krystyna Drohojowska (это панна Кристина Дрогоёвская), a ówta, panna Barbara Jeziorkowska (а та панна Барбара Езёрковская). Mąż mój jest opiekunem ich i ich majętności (муж мой — опекун их и их поместий), a one z nami mieszkają, bo sieroty (а они с нами живут, поскольку сироты). Samotnie zaś mieszkać tak młodym pannom nie wypada (одиноко же жить таким молодым барышням не годится).

Przez czas, gdy stolnikowa mówiła (пока стольникова говорила /это/), Wołodyjowski skłonił się żołnierskim obyczajem (Володыёвский поклонился по воинскому обычаю); panny chwyciwszy palcami za suknie dygnęły obie (панны, придерживая пальцами платья, сделали реверанс), przy tym panna Jeziorkowska rzuciła głową jak młody źrebak (при этом панна Езёрковская тряхнула головой, как молодой жеребец).

— Siadajmy i jedźmy (садимся и едем)! — rzekł (сказал /Михал/). — Mieszka ze mną pan Zagłoba (живет со мной пан Заглоба), którego prosiłem (которого /я/ попросил), aby wieczerzę przygotować kazał (чтобы ужин приготовить приказал).

— Ten sławny pan Zagłoba (тот самый знаменитый пан Заглоба)? — spytała nagle panna Jeziorkowska (спросила вдруг панна Езёрковская).

— Baśka, cicho (Баська, тихо)! — rzekła pani stolnikowa (сказала пани стольникова). — Boję się tylko, czy kłopotu nie będzie (боюсь только, хлопот ли не будет /с нами/).

Tu zwróciła się do towarzyszek:

— Waćpanny wiedzą, kto on, ale on nie wie, kto waćpanny; uczyńcie choć i po ciemku znajomość. Nawet nam w piecu dotąd nie zapalono... To jest panna Krystyna Drohojowska, a ówta, panna Barbara Jeziorkowska. Mąż mój jest opiekunem ich i ich majętności, a one z nami mieszkają, bo sieroty. Samotnie zaś mieszkać tak młodym pannom nie wypada.

Przez czas, gdy stolnikowa mówiła, Wołodyjowski skłonił się żołnierskim obyczajem; panny chwyciwszy palcami za suknie dygnęły obie, przy tym panna Jeziorkowska rzuciła głową jak młody źrebak.

— Siadajmy i jedźmy! — rzekł. — Mieszka ze mną pan Zagłoba, którego prosiłem, aby wieczerzę przygotować kazał.

— Ten sławny pan Zagłoba? — spytała nagle panna Jeziorkowska.

— Baśka, cicho! — rzekła pani stolnikowa. — Boję się tylko, czy kłopotu nie będzie

— Już jak tam pan Zagłoba o wieczerzy myśli (уж если пан Заглоба об ужине хлопочет) — odparł mały rycerz (отвечал маленький рыцарь) — to starczy, choćby nas dwa razy tyle przyjechało (то хватит /всем/, хоть бы нас вдвое больше приехало). Każcie waćpanny łuby wynosić (прикажите, ваши милости, корзины выносить). Wziąłem też i wózek pod rzeczy (взял /я/ также и повозку для вещей), a karabon Ketlingowy tak obszerny (а шарабан Кетлинга такой просторный), że we czworo wygodnie się pomieścić możemy (что вчетвером удобно поместиться можем). Ot, co mi przychodzi do głowy (вот что мне пришло в голову): jeśli pachołkowie nie pijacy (если слуги непьющие), niech tu do jutra z końmi i wielkimi rzeczami zostają (пусть тут с конями и крупными вещами останутся), a my weźmiem jeno co najpotrzebniejsze (а мы возьмем с собой самое необходимое).

— Nie mają potrzeby zostawać (нет необходимости оставаться) — rzecze pani stolnikowa (сказала пани стольникова) — bo wozy jeszcze nie wyładowane (потому что возы еще не разгружены), tylko konie wprzęgnać (только коней выпрягли) i mogą zaraz jechać (и можно сразу ехать). Baśka, idź, przypilnuj (Баська, иди, пригляди)!

Panna Jeziorkowska skoczyła do sieni (панна Езёрковская выскочила в сени), a w kilka pacierzy później wróciła z oznajmieniem (и быстрее, чем можно прочитать молитву “Отче наш”, вернулась с сообщением), że wszystko gotowe (что все готово).

— To i czas (да и пора)! — rzekł Wołodyjowski (сказал Володыёвский).

— Już jak tam pan Zagłoba o wieczerzy myśli — odparł mały rycerz — to starczy, choćby nas dwa razy tyle przyjechało. Każcie waćpanny łuby wynosić. Wziąłem też i wózek pod rzeczy, a karabon Ketlingowy tak obszerny, że we czworo wygodnie się pomieścić możemy. Ot, co mi przychodzi do głowy: jeśli pachołkowie nie pijacy, niech tu do jutra z końmi i wielkimi rzeczami zostają, a my weźmiem jeno co najpotrzebniejsze.

— Nie mają potrzeby zostawać — rzecze pani stolnikowa — bo wozy jeszcze nie wyładowane, tylko konie wprzęgnać i mogą zaraz jechać. Baśka, idź, przypilnuj!

Panna Jeziorkowska skoczyła do sieni, a w kilka pacierzy później wróciła z oznajmieniem, że wszystko gotowe.

— To i czas! — rzekł Wołodyjowski.

Po chwili siedzieli w karabonie i jechali do Mokotowa (через минуту /они/ сидели в шарабане и ехали в Мокотов). Pani stolnikowa z panną Drohojowską zajęły tylne siedzenie (пани стольникова с панной Дрогоёвской заняли заднее сиденье), na przodku zaś usadowił się mały rycerz koło panny Jeziorkowskiej (на переднем же уселся маленький рыцарь возле панны Езёрковской). Ciemno już było, więc twarzom ich nie mógł się przyjrzeć (уже было темно, поэтому лиц их /он/ не мог различить).

— Waćpanny znają Warszawę (милостивая пани знает Варшаву)? — spytał pochyliwszy się do panny Drohojowskiej (спросил /Володыёвский/, наклоняясь к панне Дрогоёвской) i podnosząc głos, aby turkot karabonu zagłuszyć (и повышая голос, чтобы тарахтенье шарабана заглушить).

— Nie (нет) — odrzekła niskim, ale dźwięcznym i miłym głosem (ответила /та/ низким, но звучным и милым голосом). — Parafianki z nas prawdziwe i dotąd nie znamy ni sławnych miast, ni sławnych ludzi (прихожанки = провинциалки мы настоящие и до сих пор не знали ни знаменитых городов, ни знаменитых людей).

To rzekłszy skłoniła nieco głowę (так сказав, склонила немного голову), jakby dając znać (как бы давая понять), że do tych ostatnich pana Wołodyjowskiego zalicza (что к этим последним и пана Володыёвского относит), on zaś przyjął wdzięcznie odpowiedź (он же принял благодарно ответ). “Polityczna jakaś dziewczyna (политичная какая девушка)” — pomyślał i zaraz zaczął łamać głowę (подумал /он/ и тотчас принялся ломать голову), jakim by w zamian ruszyć komplementem (каким бы взамен ответить комплиментом).

Po chwili siedzieli w karabonie i jechali do Mokotowa. Pani stolnikowa z panną Drohojowską zajęły tylne siedzenie, na przodku zaś usadowił się mały rycerz koło panny Jeziorkowskiej. Ciemno już było, więc twarzom ich nie mógł się przyjrzeć.

— Waćpanny znają Warszawę? — spytał pochyliwszy się do panny Drohojowskiej i podnosząc głos, aby turkot karabonu zagłuszyć.

— Nie — odrzekła niskim, ale dźwięcznym i miłym głosem. — Parafianki z nas prawdziwe i dotąd nie znamy ni sławnych miast, ni sławnych ludzi. To rzekłszy skłoniła nieco głowę, jakby dając znać, że do tych ostatnich pana Wołodyjowskiego zalicza, on zaś przyjął wdzięcznie odpowiedź. “Polityczna jakaś dziewczyna” — pomyślał i zaraz zaczął łamać głowę, jakim by w zamian ruszyć komplementem.

— Choćby to miasto było i dziesięć razy większe, niż jest (будь даже этот город в десять раз больше) — rzekł wreszcie (сказал наконец /Володыёвский/) — jeszcze byście waćpanny najcelniejszy jego mogły stanowić ornament (и тогда бы милостивые панны его самый лучший могли бы составить орнамент = могли бы служить украшением).

— A waćpan skąd wiesz, kiedy ciemno (а /ты/, ваша милость, откуда знаешь, если темно)? — spytała nagle panna Jeziorkowska (спросила вдруг панна Езёрковская).

“Ot! koza (вот коза)!” — pomyślał pan Wołodyjowski (подумал Володыёвский).

Ale nie odrzekł nic i przez czas jakiś jechali w milczeniu (но ничего не ответил, и некоторое время ехали в молчании); wtem znów panna Jeziorkowska zwróciła się do małego rycerza (вдруг снова панна Езёрковская повернулась к маленькому рыцарю):

— Nie wiesz waćpan (не знаешь, ваша милость), czy tam w stajniach dość miejsca (достаточно ли там места в конюшне), bo to my mamy dziesięć koni i dwa podjezdki (поскольку мы имеем десять лошадей и двух жеребят)?

— Choćby i trzydzieści; znajdzie się gdzie pomieścić (хоть бы и тридцать, найдется, где поместить).

A panna na to (а панна на это):

— Fiu! Fiu (фью, фью)!

— Baśka (Баська)! — rzekła tonem perswazji pani stolnikowa (сказала увещевательным тоном пани стольникова).

— Aha! Dobrze (ага! хорошо же)! Baśka! Baśka (Баська! Баська)! A na czyjej głowie były konie przez całą drogę (а на чьей голове = на чьем попечении были кони всю дорогу)?

— Choćby to miasto było i dziesięć razy większe, niż jest — rzekł wreszcie — jeszcze byście waćpanny najcelniejszy jego mogły stanowić ornament.

— A waćpan skąd wiesz, kiedy ciemno? — spytała nagle panna Jeziorkowska.

“Ot! koza!" — pomyślał pan Wołodyjowski.

Ale nie odrzekł nic i przez czas jakiś jechali w milczeniu; wtem znów panna Jeziorkowska zwróciła się do małego rycerza:

— Nie wiesz waćpan, czy tam w stajniach dość miejsca, bo to my mamy dziesięć koni i dwa podjezdki?

— Choćby i trzydzieści; znajdzie się gdzie pomieścić.

A panna na to:

— Fiu! fiu!

— Baśka! — rzekła tonem perswazji pani stolnikowa.

— Aha! dobrze! Baśka! Baśka! A na czyjej głowie były konie przez całą drogę?

W ten sposób rozmawiając zajechali przed dom Ketlingowy (таким образом беседуя, доехали до дома Кетлинга). Wszystkie okna jasno już były oświecone na przyjęcie pani stolnikowej (все окна уже были ярко освещены в честь приезда пани стольниковой). Wybiegła służba z panem Zagłobą na czele (выбежала прислуга с паном Заглобой во главе), który przyskoczywszy do wasągu i ujrzawszy trzy niewiasty spytał zaraz (который, подойдя к повозке и увидя трех женщин, тотчас спросил):

— W którejże z pań mam zaszczyt powitać osobliwą moją dobrodziejkę (в которой из дам /я/ имею честь приветствовать особенную мою благодетельницу), a zarazem siostrę mego najlepszego przyjaciela, Michała (и одновременно сестру моего лучшего друга, Михала)?

— Jam jest (это я)! — odrzekła pani stolnikowa (ответила пани стольникова).

Wówczas Zagłoba chwycił ją za rękę i począł pośpiesznie całować powtarzając (Заглоба припал ей к руке и принялся поспешно целовать, повторяя):

— Czołem biję, czołem (челом бью, челом)!

Następnie pomógł jej zsiąść z karabonu (потом /он/ помог ей сойти с шарабана) i prowadził z wielką atencją oraz z szurganiem nogami do sieni (и проводил с большими почестями, а также с расшаркиваньем ногами в сени).

— Niech mi za progiem wolno będzie jeszcze raz powitać (пусть мне за порогом будет дозволено еще раз приветствовать) — mówił po drodze (сказал по дороге).

W ten sposób rozmawiając zajechali przed dom Ketlingowy. Wszystkie okna jasno już były oświecone na przyjęcie pani stolnikowej. Wybiegła służba z panem Zagłobą na czele, który przyskoczywszy do wasągu i ujrzawszy trzy niewiasty spytał zaraz:

— W którejże z pań mam zaszczyt powitać osobliwą moją dobrodziejkę,
a zarazem siostrę mego najlepszego przyjaciela, Michała?

— Jam jest! — odrzekła pani stolnikowa.

Wówczas Zagłoba chwycił ją za rękę i począł pośpiesznie całować powtarzając:

— Czołem biję, czołem!

Następnie pomógł jej zsiąść z karabonu i prowadził z wielką atencją oraz z szurganiem nogami do sieni.

— Niech mi za progiem wolno będzie jeszcze raz powitać — mówił po drodze.

A tymczasem pan Michał pomagał zsiadać pannom (а тем временем пан Михал помогал сойти барышням). Że zaś karabon był wysoki (поскольку шарабан был высокий), a stopnia po ciemku trudno było nogą zmacać (а ступеньку в темноте трудно было ногой нащупать), więc chwycił wpół pannę Drohojowską i uniósłszy ją w powietrzu (/он/ обнял за талию панну Дрогоёвскую и, подняв ее в воздух), postawił przed sobą na ziemi (поставил перед собой на землю). Ona zaś nie opierając się zaciężyła przez oka mgnienie piersią na jego piersi i rzekła (она же, не сопротивляясь /этому/, на мгновение прижалась грудью к его груди и сказала):

— Dziękuję waćpanu (благодарю вашу милость)!

Pan Wołodyjowski zwrócił się z kolei (пан Володыёвский обернулся в свою очередь) do panny Jeziorkowskiej (к панне Езёрковской), ale ona zeskoczyła już na drugą stronę wasągu (но она соскочила уже на другую сторону повозки), więc podał ramię Drohojowskiej (/он/ же подал руку Дрогоёвской).

W izbie nastąpiła znajomość z panem Zagłobą (в комнате состоялось знакомство /барышень/ с паном Заглобой), który na widok dwóch panien wpadł w doskonały humor (который при виде двух девушек пришел в отличное настроение) i zaraz zaprosił do wieczerzy (и тотчас пригласил /всех/ к ужину).

Już też i dymiło się z półmisków na stole (уже дымились миски на столе), a jak przewidywał pan Michał (а как предвидел пан Михал), wszystkiego była taka obfitość (всего было такое обилие), że i na dwa razy tyle osób by starczyło (что и на два раза /по/ столько персон хватило бы).

Więc siedli (все сели). Pani stolnikowa zajęła naczelne miejsce (пани стольникова заняла место во главе стола), obok niej Zagłoba po prawicy (около нее по правую руку пан Заглоба), a za nim panna Jeziorkowska (а за ним панна Езёрковская). Wołodyjowski siadł z lewej strony, obok Drohojowskiej (Володыёвский сел с левой стороны, рядом с Дрогоёвской).

A tymczasem pan Michał pomagał zsiadać pannom. Że zaś karabon był wysoki, a stopnia po ciemku trudno było nogą zmacać, więc chwycił wpół pannę Drohojowską i uniósłszy ją w powietrzu, postawił przed sobą na ziemi. Ona zaś nie opierając się zaciężyła przez oka mgnienie piersią na jego piersi i rzekła:

— Dziękuję waćpanu!

Pan Wołodyjowski zwrócił się z kolei do panny Jeziorkowskiej, ale ona zeskoczyła już na drugą stronę wasągu, więc podał ramię Drohojowskiej.

W izbie nastąpiła znajomość z panem Zagłobą, który na widok dwóch panien wpadł w doskonały humor i zaraz zaprosił do wieczerzy.

Już też i dymiło się z półmisków na stole, a jak przewidywał pan Michał, wszystkiego była taka obfitość, że i na dwa razy tyle osób by starczyło.

Więc siedli. Pani stolnikowa zajęła naczelne miejsce, obok niej Zagłoba po prawicy, a za nim panna Jeziorkowska. Wołodyjowski siadł z lewej strony, obok Drohojowskiej.

I tu dopiero mały rycerz mógł się dobrze pannom przypatrzyć (и тут только маленький рыцарь смог хорошо рассмотреть барышень). Obie były ładne, ale każda w swoim rodzaju (обе были хорошенькие, но каждая в своем роде). Drohojowska miała czarne jak krucze skrzydła włosy (Дрогоёвская имела черные, как вороново крыло, волосы), takież brwi (такие же брови), duże błękitne oczy (большие голубые глаза), płeć smagłą a bladą i tak delikatną (кожу смуглую и бледную, и такую нежную), że widać jej było przez skórę niebieskie żyłki na skroniach (что видны были у нее сквозь кожу голубые жилки на висках). Ledwie dostrzegalny ciemny puszek pokrywał jej wierzchnią wargę (едва заметный темный пушок покрывал ее верхнюю губу), uwydatniając usta słodkie a ponętne (делая более заметными уста, сладкие и полные), jakby trochę do pocałunku złożone (как бы немного для поцелуя сложенные). Była w żałobie, bo niedawno ojca straciła (/она/ была в трауре, поскольку недавно потеряла отца), i ta barwa stroju (и этот цвет одежды), przy delikatności cery i czarnych włosach (при нежности кожи и черных волосах), nadawała jej pewien pozór smutku i surowości (создавал некоторую видимость печали и суровости). Na pierwszy rzut oka wydawała się starszą od swej towarzyszki (на первый взгляд /она/ казалась старше своей подруги) i dopiero przyjrzawszy się lepiej (и только приглядевшись получше), spostrzegł pan Michał (заметил пан Михал), że krew pierwszej młodości płynęła pod tą przezroczystą skórą (что кровь первой молодости текла под этой прозрачной кожей). I im więcej patrzył (и чем больше /он/ смотрел), tym więcej podziwiał (тем больше удивлялся): i pańskość postawy, i szyję łabędzią (и величию осанки, и лебединой шее), i te kształty smukłe a pełne dziewiczych uroków (и фигуре, стройной и полной девичьего очарования).

“To jest wielka pani (это великая госпожа = повелительница) — myślał sobie (думал /он/) — która duszę musi mieć wspaniałą (которая душу должна иметь возвышенную)! Za to ta druga istny pacholik (зато та, вторая, сущий сорванец)!"

I tu dopiero mały rycerz mógł się dobrze pannom przypatrzyć. Obie były ładne, ale każda w swoim rodzaju. Drohojowska miała czarne jak krucze skrzydła włosy, takież brwi, duże błękitne oczy, płeć smagłą a bladą i tak delikatną, że widać jej było przez skórę niebieskie żyłki na skroniach. Ledwie dostrzegalny ciemny puszek pokrywał jej wierzchnią wargę, uwydatniając usta słodkie a ponętne, jakby trochę do pocałunku złożone. Była w żałobie, bo niedawno ojca straciła, i ta barwa stroju, przy delikatności cery i czarnych włosach, nadawała jej pewien pozór smutku i surowości. Na pierwszy rzut oka wydawała się starszą od swej towarzyszki i dopiero przyjrzawszy się lepiej, spostrzegł pan Michał, że krew pierwszej młodości płynęła pod tą przezroczystą skórą. I im więcej patrzył, tym więcej podziwiał: i pańskość postawy, i szyję łabędzią, i te kształty smukłe a pełne dziewiczych uroków.

“To jest wielka pani — myślał sobie — która duszę musi mieć wspaniałą! Za to ta druga istny pacholik!”

Jakoż porównanie było trafne (сравнение было меткое).

Jeziorkowska była o wiele od Drohojowskiej mniejsza i w ogóle drobna (Езёрковская была гораздо меньше = ниже ростом, чем Дрогоёвская и вообще мелкая), choć nie chuda (хотя не худая); różowa jak pączek róży, jasnowłosa (свежая, как бутон розы, светловолосая). Ale włosy miała, widocznie po chorobie, obcięte i w złotą siatkę schowane (но волосы имела, видимо после болезни, остриженные и под золотую сетку спрятанные). Te jednak, na niespokojnej głowie siedząc (/они/, однако, на непокорной голове сидя), nie chciały także zachować się spokojnie (тоже не хотели сохранять спокойствие), jeno wyglądały kończykami przez wszystkie oka siatki (выглядывали /их/ кончика сквозь ячейки сетки), a nad czołem tworzyły bezładną płową czuprynę (а над лбом создавали беспорядочную выгоревшую шевелюру = челку), która spadała aż na brwi, na kształt kozackiego osełedca (которая спадала на брови, наподобие казацкого оселедца), co przy bystrych niespokojnych oczkach i zawadiackiej minie (что при быстрых беспокойных глазах и плутовской мине) czyniło tę różową twarzyczkę podobną do twarzy żaka (делало это розовое личико похожим на лицо жака = школяра), który jeno patrzy, jak by co zbroić bezkarnie (который только и смотрит, как бы где-нибудь напроказить безнаказанно).

Jednak tak była ładna i świeża (однако так была хороша и свежа), że trudno było oczu od niej oderwać (что трудно было глаза от нее отвести). Nosek miała cienki (носик имела тонкий), nieco zadarty (немного вздернутый), o ruchomych, ciągle rozdymających się nozdrzach (с подвижными, раздувающимися ноздрями), dołki na twarzy i dołek w brodzie — znak wesołego usposobienia (ямочки на лице и ямочку на подбородке — знак веселого нрава).

Ale teraz siedziała poważnie i jadła smacznie (но сейчас /она/ сидела и с удовольствием ела), co chwila tylko strzelając oczyma (ежеминутно стреляя глазками): to na pana Zagłobę, to na pana Wołodyjowskiego (то на пана Заглобу, то на пана Володыёвского), i spoglądając na nich z dziecinną prawie ciekawością (и наблюдая за ними с почти детским любопытством) jak na jakieś osobliwości (как за какими-то диковинками).

Pan Wołodyjowski milczał (пан Володыёвский молчал), bo chociaż czuł (ибо, хотя понимал), że mu wypada zająć rozmową pannę Drohojowską (что ему положено занять разговором панну Дрогоёвскую), nie wiedział, od czego zacząć (не знал, с чего начать). W ogóle nie był zręczny do niewiast mały rycerz (вообще не был речист с женщинами маленький рыцарь), a teraz miał przy tym duszę tym smutniejszą (а сейчас имел при этом душу тем смущенную), że mu te dziewczyny żywo na pamięć kochaną zmarłą przywiodły (что ему эти девушки живо напомнили любимую покойницу).

Jakoż porównanie było trafne.

Jeziorkowska była o wiele od Drohojowskiej mniejsza i w ogóle drobna, choć nie chuda; różowa jak pączek róży, jasnowłosa. Ale włosy miała, widocznie po chorobie, obcięte i w złotą siatkę schowane. Te jednak, na niespokojnej głowie siedząc, nie chciały także zachować się spokojnie, jeno wyglądały kończykami przez wszystkie oka siatki, a nad czołem tworzyły bezładną płową czuprynę, która spadała aż na brwi, na kształt kozackiego osełedca, co przy bystrych niespokojnych oczkach i zawadiackiej minie czyniło tę różową twarzyczkę podobną do twarzy żaka, który jeno patrzy, jak by co zbroić bezkarnie.

Jednak tak była ładna i świeża, że trudno było oczu od niej oderwać. Nosek miała cienki, nieco zadarty, o ruchomych, ciągle rozdymających się nozdrzach, dołki na twarzy i dołek w brodzie — znak wesołego usposobienia.

Ale teraz siedziała poważnie i jadła smacznie, co chwila tylko strzelając oczyma: to na pana Zagłobę, to na pana Wołodyjowskiego, i spoglądając na nich z dziecinną prawie ciekawością jak na jakieś osobliwości.

Pan Wołodyjowski milczał, bo chociaż czuł, że mu wypada zająć rozmową pannę Drohojowską, nie wiedział, od czego zacząć. W ogóle nie był zręczny do niewiast mały rycerz, a teraz miał przy tym duszę tym smutniejszą, że mu te dziewczyny żywo na pamięć kochaną zmarłą przywiodły.

Natomiast pan Zagłoba bawił panią stolnikową (зато пан Заглоба развлекал пани стольникову), prawiąc jej o czynach pana Michałowych i własnych (рассказывая ей о подвигах пана Михала и /своих/ собственных). W środku wieczerzy wpadł na opowiadanie (в середине ужина до рассказа), jak niegdyś z kniaziówną Kurcewiczówną i Rzędzianem samoczwart przed całym czambułem umykali (как когда-то /они/ с княжной Курцевич и Редзяном сам-четверт от целого отряда /татар/ удирали) i jak wreszcie dla ocalenia kniaziówny i zatrzymania pogoni rzucili się we dwóch na czambuł (и как в конце концов ради спасения княжны и остановки погони двинули вдвоем на целый отряд /татар/).

Panna Jeziorkowska aż jeść przestała (панна Езёрская аж есть перестала) i wsparłszy brodę na rękach (и подперев подбородок руками), słuchała pilnie, potrząsając co chwila czupryną (слушала внимательно, ежеминутно встряхивая челкой), mrugając oczyma (мигая глазами), trzaskając w palce w najciekawszych miejscach i powtarzając (хлопая в ладони в самых интересных местах и повторяя):

— Aha! Aha (ага! ага)! No i co (ну и что /дальше/)? no i co (ну и что /дальше/)?

Natomiast pan Zagłoba bawił panią stolnikową, prawiąc jej o czynach pana Michałowych i własnych. W środku wieczerzy wpadł na opowiadanie, jak niegdyś z kniaziówną Kurcewiczówną i Rzędzianem samoczwart przed całym czambułem umykali i jak wreszcie dla ocalenia kniaziówny i zatrzymania pogoni rzucili się we dwóch na czambuł.

Panna Jeziorkowska aż jeść przestała i wsparłszy brodę na rękach, słuchała pilnie, potrząsając co chwila czupryną, mrugając oczyma, trzaskając w palce w najciekawszych miejscach i powtarzając:

— Aha! aha! No i co? no i co?

Aż gdy przyszło do tego miejsca (но когда /рассказ/ дошел до того места), jak dragoni Kuszla (как драгуны Кушеля), nadbiegłszy niespodzianie w pomoc (подоспев неожиданно на помощь), wsiedli na kark Tatarom i jechali na nich siekąc przez pół mili (уселись на шею татарам и ехали на них, рубя, полмили), nie mogła dłużej wytrzymać panna Jeziorkowska (не могла дольше выдержать панна Езёрковская), więc klasnąwszy z całej siły w ręce (всплеснув изо всех сил руками), zakrzyknęła (закричала):

— Chciałabym tam być, dalipan (хотела бы /я/ там быть, ей-Богу)!

— Baśka (Баська)! — zawołała tłuściuchna pani Makowiecka wybitnym rusińskim akcentem (возопила толстуха пани Маковецкая с явным русинским акцентом) — toż tu między polityczny naród przyjechałaś (ты ж между политичными людьми находишься), odzwyczajże się od swoich “dalipan” (отвыкай же от своих “ей-Богу”)! Tego tylko, Boże wielki, braknie, żebyś zakrzyknęła (того только не хватает, Боже милый, чтобы закричала): “Niech mnie kule biją! (пусть меня ядром разорвет)”

Panienka rozśmiała się świeżym i dźwięcznym jak srebro śmiechem i nagle uderzyła się rękami po kolanach (барышня засмеялась свежим и звонким, как серебро, смехом и вдруг ударила руками по коленям).

— No (ну)! to niech mnie kule biją, ciotula (пусть меня ядром разорвет, тетушка)!

— O Boże (о Боже)! uszy więdną (уши вянут): Przeproś całe towarzystwo (извинись перед обществом)! — wołała pani stolnikowa (вопила пани стольникова).

Aż gdy przyszło do tego miejsca, jak dragoni Kuszla, nadbiegłszy niespodzianie w pomoc, wsiedli na kark Tatarom i jechali na nich siekąc przez pół mili, nie mogła dłużej wytrzymać panna Jeziorkowska, więc klasnąwszy z całej siły w ręce, zakrzyknęła:

— Chciałabym tam być, dalipan!

— Baśka! — zawołała tłuściuchna pani Makowiecka wybitnym rusińskim akcentem — toż tu między polityczny naród przyjechałaś, odzwyczajże się od swoich “dalipan”! Tego tylko, Boże wielki, braknie, żebyś zakrzyknęła:

“Niech mnie kule biją!”

Panienka rozśmiała się świeżym i dźwięcznym jak srebro śmiechem i nagle uderzyła się rękami po kolanach.

— No! to niech mnie kule biją, ciotula!

— O Boże! uszy więdną: Przeproś całe towarzystwo! — wołała pani stolnikowa.

Wówczas Baśka (в это время Баська), chcąc zacząć od pani stolnikowej przeprosiny (желая начать извинения с пани стольниковой), zerwała się z miejsca (сорвалась с места), ale zarazem zrzuciła pod stół nóż i łyżkę (но уронила под стол нож и ложку), więc następnie sama nurknęła za nimi (и следом сама нырнула за ними /под стол/).

Okrągluchna pani stolnikowa nie mogła dłużej śmiechu powstrzymać (кругленькая пани стольникова не могла дольше смех сдержать = от смеха удержаться), a miała dziwny śmiech (а имела /она/ странный смех), bo naprzód zaczynała się trząść i podrygiwać (поскольку сначала начинала трястись и подрагивать /всем телом/), a potem piszczeć cienko (а потом пищала тоненько). Rozweselili się wszyscy (развеселились все). Zagłoba był zachwycony (Заглоба был в восторге).

— Patrzcie państwo, co ja mam z tą dziewczyną (видят господа, что я имею = сколько хлопот с этой девицей)! — powtarzała trzęsąc się stolnikowa (повторяла, трясясь, стольникова).

— Czyste delicje, jak mnie Bóg miły (чистые деликатесы = просто объедение, как Бог свят)! — mówił Zagłoba (сказал Заглоба).

Tymczasem panna Basia wylazła spod stołu (тем временем Бася вылезла из-под стола), łyżkę i nóż znalazła (ложку и нож нашла), ale zgubiła siatkę z głowy (но потеряла сетку с головы); czupryna całkiem jej spadła na oczy (челка совсем упала ей на глаза). Wyprostowawszy się poruszyła nozdrzami i rzekła (выпрямившись, раздувала ноздри и сказала):

— Aha (ага)! śmiejecie się waćpaństwo z mojej konfuzji (смеетесь, ваши милости, над моим конфузом). Dobrze (ну ладно)!

Wówczas Baśka, chcąc zacząć od pani stolnikowej przeprosiny, zerwała się z miejsca, ale zarazem zrzuciła pod stół nóż i łyżkę, więc następnie sama nurknęła za nimi.

Okrągluchna pani stolnikowa nie mogła dłużej śmiechu powstrzymać, a miała dziwny śmiech, bo naprzód zaczynała się trząść i podrygiwać, a potem piszczeć cienko. Rozweselili się wszyscy. Zagłoba był zachwycony.

— Patrzcie państwo, co ja mam z tą dziewczyną! — powtarzała trzęsąc się stolnikowa.

— Czyste delicje, jak mnie Bóg miły! — mówił Zagłoba.

Tymczasem panna Basia wylazła spod stołu, łyżkę i nóż znalazła, ale zgubiła siatkę z głowy; czupryna całkiem jej spadła na oczy. Wyprostowawszy się poruszyła nozdrzami i rzekła:

— Aha! śmiejecie się waćpaństwo z mojej konfuzji. Dobrze!

— Nikt się nie śmieje (никто не смеется) — rzekł tonem przekonania Zagłoba (сказал убедительным тоном Заглоба) — nikt się nie śmieje (никто не смеется)! nikt się nie śmieje (никто не смеется)! Cieszymy się tylko (радуемся только), że nam Pan Bóg radość w osobie waćpanny zesłał (что нам Господь Бог радость в лице милостивой панны послал).

Po wieczerzy przeszli do bawialnej izby (после ужина перешли в гостиную). Tam panna Drohojowska (там панна Дрогоёвская), ujrzawszy wiszącą na ścianie lutnię (увидев висящую на стене лютню), zdjęła ją i poczęła w struny brzękać (сняла ее и начала по струнам тренькать). Wołodyjowski prosił jej (Володыёвский попросил ее), żeby zaśpiewała co do wtóru (чтобы она спела что-нибудь, вторя /струнам/), ona zaś odrzekła z prostotą i dobrocią (она же ответила с простотой и добротой):

— Gotowam, jeśli troskę z waćpanowej duszy wygnać zdołam (/я/ готова, если тоску с души вашей милости согнать сумею)...

— Dziękuję (благодарю)! — odpowiedział mały rycerz podnosząc na nią z wdzięcznością oczy (ответил маленький рыцарь, поднимая на нее с благодарностью глаза).

Po chwili śpiew się rozległ (через мгновение пение раздалось):

Wierzcie, rycerze (знай, рыцарь),

Na nic pancerze (никуда не годится панцирь = не поможет панцирь),

Na nic się tarcze zdały (никуда не годится щит = не поможет щит, сделанный)!

Przez stal, żelazo (из стали, железа)

W serce się wrażą (/если/ в сердце поразит)

Kupida ostre strzały (Купидона злая стрела)!

— Nikt się nie śmieje — rzekł tonem przekonania Zagłoba — nikt się nie śmieje! nikt się nie śmieje! Cieszymy się tylko, że nam Pan Bóg radość w osobie waćpanny zesłał. Po wieczerzy przeszli do bawialnej izby. Tam panna Drohojowska, ujrzawszy wiszącą na ścianie lutnię, zdjęła ją i poczęła w struny brzękać. Wołodyjowski prosił jej, żeby zaśpiewała co do wtóru, ona zaś odrzekła z prostotą i dobrocią:

— Gotowam, jeśli troskę z waćpanowej duszy wygnać zdołam...

— Dziękuję! — odpowiedział mały rycerz podnosząc na nią z wdzięcznością oczy.

Po chwili śpiew się rozległ:

Wierzcie, rycerze,

Na nic pancerze,

Na nic się tarcze zdały!

Przez stal, żelazo

W serce się wrażą

Kupida ostre strzały!

— Już nie wiem, jak waćpani dziękować (уж не знаю, как вашу милость благодарить) — mówił Zagłoba siedząc opodal z panią stolnikową i całując ją po rękach (сказал Заглоба, садясь в сторонке с пани стольниковой и целуя ее руки) — żeś i sama przyjechała, i tak foremne dziewki ze sobą przywiozła (что и сами приехали, и таких красивых девок с собой привезли), że Gracje same mogłyby przy nich w piecu palić (что даже грации могли бы при них в топить печи = быть прислугой). Szczególniej mi ów hajduczek do serca przypadł (особенно мне вон тот гайдучок по душе пришелся), bo to ci taka bestyjka tak smutki rozgoni (ибо эта бестийка 2010-07-19 18:44 Читать похожую статью
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • Контрольная работа
  • © Помощь студентам
    Образовательные документы для студентов.